niedziela, 3 lipca 2016

Wracamy! Czerwona kobieta - Melisandre.

Witam serdecznie!
Minęło trochę czasu, ale fakt, że się nie odzywałam nie oznacza, że nie pracowałam. Powstało wiele nowych, ciekawych sesji, zarówno w studio, jak i w plenerze. Dużo się zmieniło w moim życiu prywatnym i generalnie na nic nie mam teraz czasu. Ale przyszły wakacje i pomyślałam o miejscu, w którym mogłabym zamieszczać zdjęcia, które robię, po czym przyszło mi do głowy, że przecież takie miejsce istnieje. Tak właśnie do Was wróciłam ;)
Zapraszam do zapoznania się z odkopaną sesją sprzed kilku lat, tak na początek!











poniedziałek, 19 stycznia 2015

KASZUBY.

Witam!
Kaszuby to piękne miejsce, więc oczywistym jest, iż jadąc tam, zabrałam ze sobą moją lustrzankę. Tak się dobrze złożyło, że wzięłam również blendę, a na miejscu były moje przyjaciółki, które chętnie pozowały do zdjęć. Przedstawiam zatem pierwszą porcję kaszubskich widoków. ;)
Pełne słońce, świetny ubaw i spontaniczna sesja.









wtorek, 7 października 2014

SPESZONE ZAKONNICE.

Witam wszystkich!
        Sesja z Krystianem należy do jednych z pierwszych. Miała miejsce już dawno temu, lecz niedawno odkryłam ją na nowo pozwalając sobie na bardziej wnikliwe spojrzenie i obróbkę. W związku z powyższym, zaprezentuję dziś zestawienie mojego starszego spojrzenia na fotografię, z najbardziej aktualnym. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. ;)
       Zdjęcia zrobiliśmy na Kazimierzu/Bulwarach Wiślanych, pomagała nam blenda i słońce. Kris miał ze sobą całą walizkę ciuchów, rzadko ktokolwiek przychodzi tak przygotowany na sesję.
      Nazwa posta pochodzi od wzroku zakonnic, które akurat przechodziły obok, gdy Kris zmieniał elementy garderoby. ;) 



















poniedziałek, 8 września 2014

FESTIWAL KOLORÓW!

      Na początku wakacji miałam przyjemność fotografować festiwal kolorów w Łodzi, a raczej jego niespodziewane zakończenie. Przy okazji zauważyłam bardzo ciekawą zależność, mianowicie: kiedy przedstawiałam się imieniem i nazwiskiem, grzecznie prosiłam o zdjęcia i uśmiechałam się jak najbardziej zachęcająco, ludzie obchodzili mnie szerokim łukiem; natomiast, kiedy podchodziłam do nich mówiąc w języku angielskim, sami prosili się o zdjęcia. Wychodzi na to, że fotograf "z zagranicy" jest w naszym kraju traktowany jako coś ekskluzywnego, niezależnie od kraju, z którego pochodzi, czy sprzętu, który posiada. Niesamowite ;)
Poniżej trochę zabawy z nowym szkłem (sigma 10-20mm f.3.5.). Kolejny pierwszy raz w moim wykonaniu, tym razem w fotografii reportażowej. Człowiek całe życie się uczy! ;)